Sobota-Niedziela, 17-18 maja 2003, Nr 114 (1610)

Pielgrzymujemy z różańcem

Rozmowa z o. Piotrem Andrukiewiczem CSsR, opiekunem Młodzieżowych Kół Przyjaciół Radia Maryja

Już za tydzień odbędzie się V Pielgrzymka Młodych Słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę. W tym roku to spotkanie młodych u stóp Jasnogórskiej Pani ma mieć wyjątkowy charakter - odbędzie się w Roku Różańca Świętego. Ojciec Święty mówi: "Czemu nie zaryzykować tej propozycji i nie zaproponować modlitwy różańcowej młodzieży". W jaki sposób zostanie to podkreślone podczas modlitewnego spotkania?
- Cała nasza pielgrzymka ma być odpowiedzią na zachętę Ojca Świętego zawartą w "Rosarium Virginis Mariae", by poprzez różaniec ratować pokój i rodzinę. Młodzież jest bardzo wyczulona na wszystko, co może służyć pokojowi. Dzisiaj promotorami pacyfizmu są głównie młodzi. Widać to było w czasie ostatniej wojny w Iraku. Przeciw agresji protestowała przede wszystkim młodzież. Ojciec Święty nie waha się zaproponować młodzieży modlitwy różańcowej, ponieważ jest przekonany, że modlitwa ta jest szczególnym darem z nieba i powinna być podjęta jako potężny środek budowania pokoju. Również rodzina jest dzisiaj wielorako zagrożona. Wszyscy ludzie młodzi, naznaczeni idealizmem, noszą w sobie to wielkie pragnienie, by w przyszłości założyć szczęśliwą rodzinę. Ojciec Święty proponuje, by o tę szczęśliwą rodzinę dla siebie modlić się na różańcu. Stąd motywem V Pielgrzymki Młodych Słuchaczy Radia Maryja jest pragnienie odkrycia na nowo modlitwy różańcowej jako specjalnego podarunku z nieba, ale także spotkania z Matką, która uczy nas kontemplować Oblicze Jezusa. Zostanie to wyrażone zarówno w świadectwach ludzi młodych, którzy będą się dzielili swoim odkryciem różańca, w świadectwie zaproszonych znakomitych muzyków, jak i w modlitwie, zwłaszcza w Eucharystii, która będzie centralnym wydarzeniem naszej pielgrzymki.

Dlaczego modlitwa w intencjach pokoju i rodziny jest dzisiaj tak ważna?
- Odpowiedź na to pytanie daje sam Ojciec Święty, który tej modlitwie poświęcił specjalny list apostolski. "Pewne okoliczności historyczne sprawiają - pisze Ojciec Święty - że to przypomnienie o modlitwie różańcowej nabiera szczególnej aktualności. Odmawiając różaniec, nie można nie czuć się wyraźnie zobowiązanym do służby sprawie pokoju. Równie pilna potrzeba wysiłków i modlitwy wyłania się w innym punkcie krytycznym naszych czasów, jakim jest rodzina, komórka społeczeństwa coraz bardziej zagrożona na płaszczyźnie ideologicznej i praktycznej siłami godzącymi w jej jedność, które budzą obawy o przyszłość tej podstawowej i niezbywalnej instytucji, a wraz z nią o losy całego społeczeństwa. Trudności, jakie na początku tego nowego tysiąclecia pojawiają się na światowym horyzoncie, skłaniają nas, by uznać, że nadzieję na mniej mroczną przyszłość może w nas wzbudzić jedynie interwencja z Wysoka, zdolna pokierować sercami tych wszystkich, którzy żyją w sytuacjach konfliktowych, i tych, którzy trzymają w swych rękach losy narodów". Jeśli Ojciec Święty tak ostro widzi te problemy i uważa, że tylko interwencja z Nieba może im zaradzić, to my nie mamy nic innego do zrobienia, jak tylko tej zachęty Ojca Świętego posłuchać.

Każdy z uczestników przywiezie na Jasną Górę własnoręcznie wykonany różaniec, by podarować go drugiej osobie. Czego symbolem ma być ten gest?
- Ten pomysł podsunęła sama młodzież podczas jednego ze spotkań. Chodziło o to, by przywieźć na pielgrzymkę jakiś swój symboliczny i osobisty dar. Własnoręcznie wykonany różaniec jest znakiem osobistego zaangażowania w wołanie o pokój i za rodziny. Bardzo ważnym momentem pielgrzymki będzie obdarowanie się tymi różańcami, wraz z zapewnieniem o wzajemnej modlitwie za siebie. Dzięki temu ten symboliczny gest będzie znakiem jedności i solidarności młodych, wzajemnego zatroskania i poznania, bo wierzymy, że w tym momencie zawiążą się także "różańcowe przyjaźnie". Ktoś przez najbliższy rok będzie się za mnie modlił! To wspomnienie będzie mobilizowało do wzajemnej modlitwy, a może nawet do bliższego poznania osoby, za którą się modlę oraz jej problemów.

Młodzieżowe Koła Przyjaciół Radia Maryja to grupy młodych ludzi, których połączyła miłość do Boga, do Matki Najświętszej, do Ojczyzny oraz pragnienie wspólnego działania na rzecz Nowej Ewangelizacji poprzez współpracę z Radiem Maryja. Koła te realizują program formacyjny, opracowany według ewangelicznej rewizji życia, która opiera się na następującym schemacie: widzieć, ocenić, działać. Co to oznacza w codziennym życiu?
- Jest to próba wyjścia naprzeciw zapotrzebowaniu na ludzi sumienia. Nie można budować przyszłości tylko na akcjach i okazjonalnych zrywach. Potrzebna jest systematyczna praca nad sobą, która wyda kiedyś owoce. Zaproponowaliśmy młodzieży program formacyjny, który ma jej dopomóc stawać się ludźmi prawymi, to znaczy takimi, dla których "tak" znaczy "tak", a "nie" znaczy "nie". Chodzi o wewnętrzne integrowanie człowieka, który poznając prawdę, dostosowuje do niej swoje życie, a nie próbuje naginać prawdy do tego, jak żyje, a często żyje byle jak. Co to oznacza w codziennym życiu? To oznacza, że trzeba często "iść pod prąd" i narazić się nawet na różnego rodzaju współczesne prześladowania. To oznacza, że nie można bać się być sobą, czyli uczniem Chrystusa. To wreszcie znaczy, że trzeba od siebie wymagać.

W jaki sposób Młodzieżowe Koła Przyjaciół Radia Maryja angażują się w sprawy Kościoła, ewangelizacji, a także sprawy społeczne naszego Narodu? Czy starają się dotrzeć z Dobrą Nowiną do rówieśników, którzy zagubili się na drodze do Chrystusa?
- Możliwości zaangażowania jest wiele. Inicjatyw podejmowanych przez młodzież na przestrzeni tych kilku ostatnich lat było również wiele i nie sposób ich tutaj wymienić. Wszystko zależy od tego "wewnętrznego ognia", który popycha do działania i poszukiwania metod. Naszym zadaniem jest ten ogień podsycać. Dlatego również tak mocno podkreślamy rolę modlitwy. Radio Maryja pomogło tym młodym odnaleźć wspólnotę i spotkać innych, którzy podobnie myślą. Z tego spotkania rodzą się różne pomysły i pragnienie podzielenia się radością swojego odkrycia z innymi. Jeśli związali się z dziełem, które ze swej natury jest ewangelizacyjne, trudno wyobrazić sobie ich istnienie bez tego zaangażowania. Oni po prostu muszą iść do innych, by dać im Chrystusa.

Zapraszając młodych słuchaczy Radia Maryja do uczestnictwa w pielgrzymce na Jasną Górę, powiedział Ojciec: "To świadectwo waszej obecności jest bardzo potrzebne i ważne. Jedziemy także dać swoją obecnością świadectwo tego, że chcemy trwać przy Matce Najświętszej, chcemy trwać przy Bogu (...). Więc warto być, zwłaszcza że będzie tak wiele rzeczy, które sprawiają, że będzie to piękne przeżycie". Co złoży się na program tego spotkania?
- Dziękuję za to podkreślenie roli świadectwa. Sama obecność jest znakiem wiary i miłości. W życiu często widzimy, że liczą się nie tyle słowa, co raczej konkretne gesty miłości. Pielgrzymkę traktujemy w kategoriach religijnych, jako znak wyznania wiary, wyrażenia zaufania do Boga i Maryi, ale także jako element naszego duchowego wzrastania. Dlatego jest to praktyka, którą najlepsi przewodnicy duchowi chętnie zalecali. Bardzo staraliśmy się tak przygotować pielgrzymkę, by stała się ona dla wszystkich okazją do umocnienia wiary, doświadczeniem święta i przeżyciem wspólnoty z Bogiem i ludźmi. Na program pielgrzymki złożą się świadectwa młodzieży, koncert świadków (a nie tylko artystów, którzy śpiewają o Panu Bogu) oraz Eucharystia, jako kulminacja naszego spotkania, z odnowieniem Aktu Oddania Matce Najświętszej. Będzie też miejsce na wspólną modlitwę różańcową i wzajemne obdarowanie się przywiezionymi różańcami. Jeśli wspomniałem o tym, że będzie pięknie, to również dlatego, że oprawa muzyczna całego spotkania będzie znakomita. Wspomnę tylko Sal Solo z USA, Roberta Bignoliego z Włoch oraz zawsze tak chętnie słuchanego przez młodzież - Tomka Kamińskiego.

Bardzo dziękuję za rozmowę.
Ewelina Igańska

 

   

bignoli banner miriam.gif (17883 byte)